Jarocin
Nov 13, 2015Public
Photo: Jak Pan Bóg przykazał - 11 listopada (tym razem w samo Święto) wyruszyliśmy do Jarocina przez Białe Piątkowo, Pięczkowo, Klękę, Radliniec i Radlin, żeby na koniec znaleźć się w Młodzikowie.
Photo: Trasa piesza była długa. Miała co najmniej 10 kilometrów. :).
Photo:
Photo:
Photo:
Photo:
Photo:
Photo:
Photo:
Photo: Ale w miłym towarzystwie i pod dobrym przewodnictwem Maryśki Synowiec, która te tereny zna, jak własną kieszeń, ani się obejrzeliśmy, kiedy doszliśmy do autokaru.
Photo:
Photo: Gdzieniegdzie na drzewach wisiały jeszcze ostatnie liście.
Photo: Maryśka zorganizowała przerwę na małe conieco z kawką i ciastem. Bardzo się nam to podobało. Tym bardziej, że kawka była ze śmietanką.
Photo: Kawiarnia i cukiernia "Pod autokarem" mieściła się w bagażniku.
Photo:
Photo: Trzeba się było dobrze najeść, bo przed nami jeszcze dwa kilometry do przejechania.
Photo: Pięczkowo. Pod pomnikiem Powstańców Wielkopolskich trzymali wartę harcerze. Za parę minut mieli tu dotrzeć uczestnicy capstrzyku. Pierwsi złożyliśmy kwiaty.
Photo:
Photo:
Photo:
Photo:
Photo:
Photo:
Photo: