Podlasie 2012 - od Supraśla po Dąbrowę Białostocką
Mar 19, 2013Public
Photo: Mija blisko rok od rozpoczęcia podlaskiej wędrówki podczas której zrodził się docelowy pomysł przemierzenia wzdłuż granic Rzeczypospolitej całej Polski.
Z wypiekami na twarzy i błędnym wzrokiem wysiaduję jakoś do 15:30, po czym w sposób gwałtowny i niekontrolowany następuje przeobrażenie pana Andrzeja w ecowarriora. Będąc przekonany, że Buba nie dotarła jeszcze do Opola podążam na stację by tam poczekać na kamratkę.
Pierwsze kłody pod nogi zaczęli mi rzucać członkowie Ligi Obrony Suwerenności. Ni w oko, ni w ząb nie dało się ich spokojnie obejść. Zatrzymanie się celem wykonania zdjęcia skutkowało wciśnięciem szeregu ulotek, które jeszcze dwa dni późnij wyjmowałem z bocznych kieszeni plecaka...
Photo: Koniec końców, okazało się, że sprytna Buba już trochę przesiaduje w Opolu i wyczekuje mnie zajadając naleśniki.
Photo: W dalszej kolejności udajemy się na spotkanie z Cezaryolem i Anią. Analizujemy z nimi m. in tematy migracji dzikich zwierząt, konstelacji gwiazd, narodzin wszechświata, wyryp sudeckich, beskidzkich, jesenickich i wszelakich innych. Buba poznaje tajniki wklejania zdjęć bezpośrednio do forumowych relacji, po czym z nowym zasobem informacji przenosimy się do Staromiejskiej, gdzie wyczekuje nas Michał z forum bieszczadzkiego. Trochę gawędzimy o Bieszczadach, obecnych i tych dawnych. Wracają wspomnienia połonin, oczekiwania w mrozie na wschód słońca, samotnych cerkwi, zapomnianych miejscowości, szalonych autostopów, chłodnego piwka na krawężniku przed sklepem, atmosfery Siekierezady i poczucia niespieszności. Na pożegnanie Michał opowiada o zakładzie z kolegami mającym na celu wyłonić zwycięzcę pojedynku w wypiciu jak największej ilości piw do czasu pierwszego udania się do kibelka. Nasz kompan zdeklasował rywali - 6 :D
Photo: Przestraszeni opóźnieniami pociągów sięgającymi kilkuset minut udajemy się na pociąg do Kędzierzyna. Tam też, przed stacją kolejową, na przydworcowych schodach biwakujemy sobie. Obok nas przechodzi gość, który się do nas uśmiecha i jakoś mu tak dobrze patrzy z oczu. Siłą rzeczy i my się uśmiechamy. Po chwili zawraca, przysiada się. Okazuje się, że on również podąża na Podlasie. Jest drwalem w Puszczy Białowieskiej, dokarmia zwierzęta i działa na różne zlecenia Parku Narodowego. Ogólnie Młody - bo tak na niego wszyscy mówią - jest człowiekiem orkiestrą. Na każdy temat, który poruszamy potrafi się fachowo wypowiedzieć znając doskonale chatki studenckie, Bieszczady, bunkry, schrony i twierdze. Opowiada o woodstockach, jarocinach, zespołach rockowych, kumplach, którzy siedzą już w więzieniu albo nie żyją oraz wieloletniej pracy w Zakładach Koksowniczych w Zdzieszowicach.
Photo: Michał jest jeszcze w pracy. Aby nie tracić bezsensownie czasu udajemy się do poleconego przez niego baru "u Kaski". Jest to tradycyjna knajpa kolejarzy - wyborne miejsce, które mieliśmy zaszczyt poznać pół roku wcześniej :) Do stolika zaprasza nas wesoła grupa miejscowych, którzy namawiają do występu "Pavarottiego" (pan w tle) o iście operowym glosie. Byliśmy przekonani, że nowo poznani koledzy robią sobie z jegomościa jaja. Gdy jednak zaspiewał "blondynki, brunetki" to zalegamy z otwartymi szczękami i nie potrafimy się otrząsnąć z wrażenia. Aż szkoda, że waćpan traci swój talent w knajpie...
Photo: Z miejscowymi wyjadaczami w barze "u Kaśki" :)
Photo: Po pewnym czasie dostajemy sygnał od Michała, że wrócił już z pracy i możemy udać się do niego.
Zrzucamy plecaki, podejmujemy decyzję wyjścia na piwko po czym kładziemy się na parę godzin na spoczynek.
Photo: Dziś pobudka o 04.
Błyskawicznie się ogarniamy i podążamy na pociąg. 
Za oknem opady, szaro, buro i ponuro...
Photo: W Warszawie wpadamy w pułapkę!
Nie dość, że drzwi pociągu są zablokowane, to gdy biorę je tyranem, tak z rozpędu, to w końcu się otwierają a ja ląduję na grząskim betonie!
Photo: Za tydzień EURO 2012. Na podróżnych co rusz czekają betonowe pułapki!
Photo: Oczekując na kolejne połączenie idziemy pospacerować po przydworcowym parku.
Photo: Szybko nas jednak przegania deszcz i siłą rzeczy lądujemy w holu dworca, gdzie w klimatycznej knajpce raczymy się wybornym piwkiem.
Photo: Wystrój knajpy w holu dworca Warszawa - Zachodnia.
Photo: Wystrój knajpy w holu dworca Warszawa - Zachodnia.
Photo: Nie potrafiliśmy na dłuższą metą spokojnie wysiedzieć. Co rusz wychwytywaliśmy jakiś interesujący eksponat wymagający natychmiastowej analizy :D
Photo: Wystrój knajpy w holu dworca Warszawa - Zachodnia.
Photo: Gdy podjeżdża pociąg to wskakujemy do "bydlęcego", gdzie zagaduje do nas - jak się później okazało - znajomy Buby z forum rosjapl.info. - Idziorus. Wraz z kolegą podążają do Suwałk, skąd zamierzają ruszyć rowerami wzdłuż granicy na południe. Jesteśmy częstowani wyborną nalewką winogronową, smakujemy rybki w oleju, piwko i tak spokojnie  suniemy sobie ku Podlasiu :)
Photo: W przedziale towarzyszy nam wesoła Lenka, która w sposób szczególny upodobała sobie Bubę. Chwali się swoimi książeczkami, częstuje napitkiem i biega od roweru do roweru przyglądając się poszczególnym mechanizmom.
Photo:
Photo: Zacne grono w drodze na Podlasie
Photo: W Białymstoku kierujemy się do znajdującej się naprzeciwko dworca kolejowego smażalni ryb :) Niebawem wyśmienity karmazyn staje się mym udziałem :D
Photo: Michał wsiada na rower i rusza ku Supraślowi. My robimy to samo, z tym, że autobusem do którego wskakujemy w ostatniej sekundzie.
Photo: Supraśl. Miejscem spotkania z Michałem ma być, spenetrowana przez niego przed rokiem, knajpka "Jutrzenka". Budynek pochodzi z 1934r., dawniej pełnił funkcję kina.
Photo: Podbijam pieczątkę u sympatycznej pani z obsługi, po czym raczymy się wyśmienitym piwkiem i herbatą.