Rychlebské hory, Hrubý Jeseník 31.08.2012 - 02.09.2012r.
Jan 22, 2013Public
Photo: Za miesiąc mam urlop i wybieram się pokrzątać po Górach Łużyckich i Szwajcarii Saksońskie. Dobrze by jednak było nie zatracić kondycji. W tym celu postanawiam uderzyć w Rychlebské Hory i Hrubý Jeseník.
W piątek po pracy ruszamy do Złotego Stoku, gdzie w barze prze dworcu, wypijamy po piwku i nawiązujemy rozmowę z przewodnikami miejscowych sztolni.
Photo: Następnie zahaczamy o miejscowy market by poczynić niezbędne zakupy.
Photo: Zaopatrywanie się w zestaw turysty przed wyjściem na Borówkowa.
Photo: Korzystając z rady chłopaków przenosimy się nieodległej knajpy, w której czułem się niczym w bieszczadzkich spelunach :) Poznajemy Adama, chłopaka właścicielki, który ma zakaz imprezowania, bo wczoraj przesadził. Jakoś tak wyszło, że dostał dyspensę, bo pojawili się turyści a gościom należy opowiedzieć coś o historii i dotrzymać towarzystwa :) Ok. 21 pojawia się Grześ, no i rozkręciło się na dobre.
Photo: Grześ przywiózł jakieś mołdawskie napitki, Adam częstował koniakiem a ja wyjął placki na zagrychę :) I tak czas minął do północy.
Photo: Po sympatycznej imprezce, w strugach deszczu, maszerujemy do Bílej Vody. 
Zatrzymujemy się z w dawnej strażnicy. Obecnie konstrukcja budynku nie posiada żadnych ścian. Pozostał jedynie dach, który chroni nas przed nieznośnie zacinającym deszczem.
Photo: Rozkładamy karimaty, śpiwory, Grześ przygotowuje parę kanapek, po czym grzecznie udajemy się na spoczynek.
Photo: Budzimy się w doskonałych humorach. Niestety dalej leje. Optymizm powinien opaść, tak jednak się nie dzieje...
Photo: Noclegownia w dawnej strażnicy.
Photo:
Photo: Wykonujemy kilka zdjęć, chwilę zastanawiamy się czy jest sens zwlekać aż przestanie padać czy może ruszyć ku Borówkowej i tam spożyć śniadanie.
Photo:
Photo: Rozdroże przy dawnej strażnicy w Bílej Vodzie.
Photo: A temu oto spryciarzowi pomagamy przejść na drugą stronę jezdni :)
Photo: Ostatecznie olewamy deszcz i decydujemy się ruszyć ku Borówkowej. 
Po drodze wykorzystujemy każdą okazję na degustację leśnych przysmaków.
Photo:
Photo:
Photo: Oczywiście zaglądamy do środka i wspominamy Bubową opowieść o noclegu w paśniku, gdy dawno temu jakieś paskudztwo pogryzło naszą forumową kamratkę.
Photo:
Photo: Na szlaku nie spotykamy żadnego desperata a wędrówkę umila sprawozdanie Grzesia nt tegorocznego pobytu w Mołdawii.
Przy domku myśliwskim, na Przełęczy Różaniec (Ruženec),  decydujemy się na drobny postój.
Photo: Rzęsista ulewa nie daje za wygraną. Nieustannie kroczy za nami niczym smród za skunksem.
Photo: Docieramy do skał przy granicznym szczycie zwanym Krowią Górą.
Photo: Do wieży widokowej coraz bliżej. Jeszcze ok. 0,5 km. a będziemy się rozkoszować zasłużonym postojem.
Photo: